czwartek, 16 sierpnia 2012

M is writing : Come back from Spain!

Wybaczcie nam nasz膮 nieobecno艣膰, ale najpierw nie by艂o czego pokazywa膰, a nawet nie by艂o na to pomys艂u. P贸藕niej wyjecha艂y艣my do Hiszpanii, zwiedzaj膮c po drodze Pary偶, Disneyland oraz Monaco. Wszystkie te miejsca wyda艂y si臋 nam na prawd臋 wyj膮tkowe i warte odwiedzenia. Mamy nadziej臋, 偶e nie obrazicie si臋, je偶eli dzisiejsza notka b臋dzie fotorelacj膮 z naszego wyjazdu : ) Zdj臋cia s膮 na prawd臋 ciekawe i ja osobi艣cie czuj臋 dreszczyk emocji na samo wspomnienie wydarze艅 z tamtych miejsc, a szczeg贸lnie z Hiszpanii.



Musz臋 przyzna膰, 偶e wygl膮da艂y艣my zadziwiaj膮co przyzwoicie po 26-cio godzinnej podr贸偶y. Pary偶 i zwiedzanie min臋艂y baaardzo szybko, tak samo jak ca艂odzienna zabawa w Disneylandzie. Najbardziej w艂a艣nie w tym miejscu podoba艂y mi si臋 parady i pokazy z udzia艂em najpopularniejszych postaci Disneya! Zobaczy膰 "na 偶ywo" ogromnego pluszowego Simb臋 czy Myszk臋 Mickey to by艂o dla mnie na prawd臋 fantastyczne prze偶ycie, bo wychowa艂am si臋 na tych fantastycznych bajkach! Czu艂am si臋 jakbym zn贸w mia艂a 8 czy 10 lat! I to uczucie by艂o na prawd臋 cudowne.

Potem po noclegu w Pary偶u, zwiedzeniu Disneyland czeka艂a nas podr贸偶 do Hiszpanii (zadziwiaj膮co szybka).
W ostatnim momencie biuro podr贸偶y zmieni艂o nam nie tylko hotel, w kt贸rym mia艂y艣my zamieszka膰, ale r贸wnie偶 miejscowo艣膰! By艂o to troch臋 nie na miejscu i zszokowa艂o nas, ale hotel zamiast 2+ dostali艣my 3 gwiazdkowy, pokoje posiada艂y klimatyzacj臋, a poza tym by艂o to s膮siednie miasteczko. Czyli nie pierwotnie Calella (w kt贸rej i tak sp臋dzali艣my wieczory i noce ze wzgl臋du na wyst臋puj膮ce tam dyskoteki, na kt贸re mia艂y艣my 5-cio dniowy karnet), lecz Pineda de Mar, kt贸ra moim zdaniem okaza艂a si臋 bardziej urokliwym miasteczkiem. By艂a to miejscowo艣膰, w kt贸rej kr贸lowa艂y wille do wynaj臋cia, na ulicach panowa艂 spok贸j, a widoki z balkonu by艂y nie do opisania!






















Niestety zdj臋cia z imprez i z nocnych poprawin na balkonach nie s膮 do ogl膮dania haha :D
By艂o cudownie.

Z Monaco niestety zdj臋cia s膮 nieprzerobione i s膮 w zbyt du偶ym formacie.

Powiem Wam jeszcze, 偶e woda w kranie by艂a tam nieziemska i stan mojej cery i w艂os贸w ogromnie si臋 poprawi艂. Co niestety natychmiast znikn臋艂o po powrocie do Polski i ponownym korzystaniu z naszej polskiej, okropnej kran贸wy : /
Do tego moja miesi膮czka mnie nie oszcz臋dza i daje si臋 we znaki r贸wnie偶 niespodziankami na twarzy (偶eby wszyscy wiedzieli w jakim jestem stanie). My艣la艂am, 偶e ju偶 mi to min臋艂o. Najwyra藕niej jednak wci膮偶 tkwi臋 w etapie dojrzewania i nie uwolni臋 si臋 od przykrych niespodzianek w postaci okropnych wyprysk贸w (tzw. wulkan贸w).

No i niestety z Hiszpanii opr贸cz cudownej opalenizny przywioz艂y艣my r贸wnie偶 chorubska spowodowane klimatyzacj膮, zimnym piciem oraz lodami. Au膰. Na szcz臋艣cie po 5 dniach katorgi, dzisiaj ju偶 chyba powoli mi przechodzi.

My艣l臋, 偶e jutro pojawi si臋 nast臋pna, bardziej sensowna noteczka.

ADIOS! :*
PS. Dowiedzia艂am si臋 od kole偶anki ucz膮cej si臋 hiszpa艅skiego, 偶e do tej pory zawsze wymawia艂am to s艂owo, tak by oznacza艂o "pomidory", a nie "do widzenia". Jednak teraz robi臋 to ju偶 poprawnie.

XOXO Marti :*

2 komentarze:

  1. wida膰, 偶e wyjazd by艂 udany i wspaniale si臋 bawi艂y艣cie - czad! :)

    OdpowiedzUsu艅
  2. thanks for inspiring photos!! It made me want to travel!

    OdpowiedzUsu艅