Witajcie po (jakże długiej!) przerwie. Dziś przychodzę do Was z moimi ulubieńcami miesiąca stycznia. Justyna swoich już dodała, więc przyszedł czas i na mnie : )
Pierwszym produktem jest lakier, którego używałam najczęściej w tym miesiącu. Miałam nim pomalowane paznokcie niemal codziennie przez cały miesiąc : ) Jest nim WIBO Express Growth Lakier do paznokci podobno mający przyspieszać porost paznokci, ale mi na tym specjalnie nie zależy. Muszę mieć krótkie paznokcie niemal cały czas, gdyż dłuższe przeszkadzają mi w zdejmowaniu i zakładaniu soczewek : ) Zależało mi bardziej na kolorze. Mój to nr 299 :) Zdecydowanie kupię go ponownie, u mnie widać już całkiem spore użycie : ) Na paznokciach trzyma się jakieś 3 dni z użyciem base coat ' u w postaci odżywki do paznokci Sensique :)
Kolejnym produktem jest antyperspirant Adidas Action 3 wersja mineralna : ) Moim zdaniem antyperspirant to kwestia indywidualna każdej dziewczyny / kobiety : ) Mi bardzo przypadły do gustu te mineralne, wypróbowałam już Garniera, teraz przyszedł czas na Adidasa :)
Kolejnym produktem jest kosmetyk, którzy towarzyszy mi w codziennym makijażu. Eyeliner. Ten jest z firmy Miss Sporty z serii Studio Lash i jest jak na razie moim ulubionym. Zamiast pędzelka ma coś innego, nie wiem jak to opisać. Coś w stylu giętkiego patyczka(?) i jak dla mnie jest to świetne rozwiązanie! Bardziej precyzyjny od pędzelka! :)
Ja mam w kolorze:
Żadna dziewczyna nie może się obejść bez kosmetyku nawilżającego twarz :) W tym miesiącu moim ulubionym został Garnier Podstawa Pielęgnacji z ekstraktem z łopianu. Cudowna konsystencja i zapach, jak dla mnie dobry produkt i używam codziennie wieczorem :)
Każda z nas powinna również mieć inny krem na dzień. Ja mam ten z Under 20 z serii Anti! Acne. Czy jakiś specjalnie matujący i zapobiegający wypryskom jest - chyba nie, ale jak na moje świetny p[od makijaż! Współpracuje z każdym podkładem, jakiego używałam :)
Ostatnim moim ulubionym produktem w tym miesiącu był podkład produkcji drogerii Sephora :) Nasza starsza siostra pracuje tam i dostałam go od niej na święta.
Kolor to:
Jest on dla mnie ciut za ciemny, używałam w styczniu, ale teraz zostawię go dla Affinitone, który kupiłam w promocji (swoją drogą to mój najbardziej ulubiony podkład jaki kiedykolwiek miałam). Ponownie zacznę używać go na wiosnę :)
No a dziś dla mnie dzień bez wychodzenia z domu, więc nie zrobiłam sobie makijażu, moja skóra wypoczywa :) A czy Wy często robicie taki "dzień dla skóry"? :)
POZDRAWIAM, Martyna :D